Za nami III już turniej z cyklu Rzeszów Snooker OPEN 2024. We wrześniu do stolicy podkarpacia przyjechało 22 zawodników. Tym razem mieliśmy debiutantów z Zamościa, Lublina i Rzeszowa. Do rywalizacji dołączyli Maciek Płoszaj, Jarek Czarniecki, Piotr Koszel, Paweł Chochura i Karol Wielopolski.
Faza Grupowa

W fazie grupowej rozegraliśmy 24 pojedynki. Ponownie bezkonkurencyjny okazał się Mateusz Nikipiło, który bez straty frejma od razu zameldował się w ćwierćfinale. Po drugiej stronie drabinki również z kompletem zwycięstw rozstawiony był Konrad Czachor z Mielca. W fazie grupowej wygrał mecze z Pawłem Chochurą i Kamilem Kotem, który zaskakująco pożegnał się z turniejem już w fazie grupowej. Z dalszej rywalizacji odpadli również Jarek Czarniecki, Andrzej Ankiersztejn, Artur Szyba, Janusz Sadowski, Włodek Bylinowski oraz dwóch zawodników z 4 osobowej grupy, Leszek Błachut i Dominik Piwiński.
Faza Pucharowa

Faza Pucharowa to juz mecze o wszystko. Jeden błąd i zawodnik żegna się z turniejem. Tak też stało się w przypadku Mateusza Nikipiło, który po meczu z Bartkiem Gołębiem oznajmił wszystkim, „że trzeba ustąpić miejsca młodzieży”. Bartek zaprezentował się z bardzo dobrej strony i oprócz tego, że wygrał mecz 2:0 to jeszcze wbił najwyższego brejka turnieju i swoją „życiówkę” 71ptk. Drugi ćwierćfinalista też nie miał łatwo. Od razu trafił na Mateusza Wąsa. Jak sam powiedział po meczu, dawno nie rozegrał tak taktycznego pojedynku. Ostatecznie to Mateusz zwyciężył 2:1, a pokonując w kolejnym meczu Artura Kowala zameldował się w finale, w którym czekał na niego wspomniany wcześniej Bartek Gołąb, który w półfinale pokonał Piotrka Koszela z Zamościa.
FINAŁ
Snooker czy szachy ? Finał to gra nerwów, sporo taktycznej gry, ładne wymiany ciosów i ciągnący się do późnych godzin mecz. Pierwszy frejm 50:42 dla Wąsa, drugi 56:59 dla Gołębia. Dochodzi do decidera, w którym inicjatywę przejmuje zawodnik Snooker House i wygrywając 61:18 przypieczętował zwycięstwo w całym turnieju wychodząc na prowadzenie w rankingu całego cyklu. Kolejny turniej już za miesiąc. Do zobaczenia!