Za nami pełen emocji weekend ze snookerem w roli głównej. Jak już wiecie w dniach 14-16 marca 2025 roku, w Rzeszowie odbył się prestiżowy turniej snookerowy organizowany przez Snooker House oraz Rzeszowską Akademię Gier Logicznych Talent. Do stolicy Podkarpacia zjechali zawodnicy z różnych zakątków regionu – od Lublina, przez Mielec, Krosno, Zamość aż po Skawinę, by zmierzyć się w rywalizacji na najwyższym poziomie.
Faza grupowa pełna niespodzianek
Turniej rozpoczął się od fazy grupowej, w której nie zabrakło emocjonujących pojedynków. Już pierwszego dnia rywalizacji Robert Szpecht pokonał Aleksandra Pikora 2:0, pokazując świetną formę. W innym ciekawym pojedynku Mateusz Wąs nie bez problemów wygrał z Łukaszem Nikipiło również 2:0.
Kolejnym interesującym pojedynkiem był mecz Mateusza Nikipiło z Rzeszowa przeciwko Arturowi Szybie z Lublina. Obaj zawodnicy znają się doskonale z wcześniejszych turniejów, co gwarantowało widowisko pełne taktycznych smaczków. Mateusz Nikipiło szybko przejął inicjatywę i konsekwentnie budował przewagę punktową. Dzięki skutecznej grze w defensywie oraz kilku efektownym wbiciom ostatecznie wygrał to spotkanie pewnie 2:0.
Warto również wspomnieć o emocjonującym starciu Piotra Bujnego z Rzeszowa przeciwko Matthew Wyattowi z Krosna. Obaj zawodnicy stworzyli niezwykle wyrównany pojedynek, który zakończył się dopiero w decydującym trzecim frejmie. Wyatt, prezentując ofensywny styl gry i podejmując ryzykowne zagrania, ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść (2:1). Ten mecz był jednym z najbardziej widowiskowych momentów fazy grupowej.
W grupie C, w której grali wspomniani wcześniej Matt i Piotr doszło do niezwykle dramatycznej sytuacji – trzech zawodników zakończyło rozgrywki z identycznym bilansem zwycięstw i frejmów. O awansie decydowała dogrywka na czarnej bili, w której kluczową rolę odegrała biała bila :). Najlepiej poradził sobie Matthew Wyatt z Krosna, który wyprzedził Jarosława Czarnieckiego z Zamościa, Piotr Bujny pożegnał się z turniejem.
Faza pucharowa – walka o finał
W niedzielnej fazie pucharowej emocje sięgnęły zenitu. W ćwierćfinale Mateusz Wąs pokonał Roberta Szpechta 2:0, a Bartek Gołąb nie bez problemów rozprawił się z Matthew Wyattem również wynikiem 2:0. W półfinale Bartek Gołąb zmierzył się z Aleksandrem Pikorem i po świetnym meczu wygrał 2:0. Mateusz Wąs natomiast pokonał Remigiusza Hejnara takim samym rezultatem.
Finał godny mistrzów
Wielki finał między Mateuszem Wąsem a Bartkiem Gołębiem był prawdziwą ozdobą turnieju. Obaj zawodnicy zaprezentowali wysoki poziom, Bartek techniczny, a Mateusz taktyczny. Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w decydującym frejmie. Ostatecznie to Bartek Gołąb zwyciężył 2:1 wbijając w finale brejki 24,24,39 i zdobywając tym samym tytuł mistrza turnieju Rzeszów Snooker OPEN!
Walka o najwyższe brejki
Podczas całego turnieju widzieliśmy kilka znakomitych podejść przy stole. Najwyższym brejkiem popisał się Mateusz Wąs (53 punkty), który oprócz tego zanotował jeszcze serie 26 i 20 punktów. Imponującą regularność pokazał zwycięzca turnieju – Bartek Gołąb z Jarosławia, który aż dziesięciokrotnie przekroczył barierę 20 punktów (najwyższy brejk 39).
Zapraszamy Was na kolejne wydarzenia cyklu Rzeszów Snooker Open 2025, które odbędą się w czerwcu, wrześniu oraz listopadzie tego roku. Turniej ten był doskonałą okazją do integracji środowiska snookerowego oraz promocji tej pięknej dyscypliny sportu na Podkarpaciu. Gratulujemy wszystkim uczestnikom i życzymy dalszych sukcesów przy zielonym suknie!


































